{"id":91,"date":"2017-04-01T00:06:30","date_gmt":"2017-03-31T21:06:30","guid":{"rendered":"http:\/\/tkpz.com.ua\/?page_id=91"},"modified":"2017-04-01T00:06:30","modified_gmt":"2017-03-31T21:06:30","slug":"gniewa-2","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/index.php\/gniewa-2\/","title":{"rendered":"\u0413\u043d\u0454\u0432\u0430 \u0412\u043e\u043b\u043e\u0441\u0454\u0432\u0438\u0447"},"content":{"rendered":"<p><b><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-114 alignleft\" src=\"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/gniewa-251x300.png\" alt=\"\" width=\"251\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/gniewa-251x300.png 251w, https:\/\/new.tkpz.com.ua\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/gniewa.png 350w\" sizes=\"auto, (max-width: 251px) 100vw, 251px\" \/>Gniewa Wo\u0142osiewicz: PISARKA I DZIA\u0141ACZKA POLONIJNA<\/b><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Kalina (Gniewa) Wo\u0142osiewicz (z domu Jastrz\u0119biec-Rudnicka), wybitna dziennikarka, pisarka, dzia\u0142aczka polonijna urodzi\u0142a si\u0119 16 pa\u017adziernika 1913 roku w Kijowie. Jej ojciec, Walery Jastrz\u0119biec-Rudnicki mia\u0142 pi\u0119kny maj\u0105tek \u0141aski w powiecie Owruckim, ale wola\u0142 pracowa\u0107 w Kijowie jako adwokat, ni\u017c gospodarowa\u0107 na wsi. Kijowskie mieszkanie wygl\u0105da\u0142o jak muzeum: kryszta\u0142y, miniatury, obrazy i kolekcje fajek.<\/span><!--more--><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Pi\u0119kne wspomnienia z wczesnego dzieci\u0144stwa sko\u0144czy\u0142y si\u0119 zaraz po rewolucji. Ojciec musia\u0142 zosta\u0107 w Kijowie w latach 1919-1920, pe\u0142ni\u0105c jakie\u015b funkcje z ramienia rz\u0105du polskiego, G. z matk\u0105 i innymi Polakami wyjechali do Krakowa, uciekaj\u0105c przed rewolucj\u0105. P\u00f3\u017aniej, po powrocie ojca, zamieszkali w Warszawie. Ojciec, b\u0119d\u0105c radc\u0105 prawnym w ministerstwie, czy nawet ministrem wyst\u0119powa\u0142 r\u00f3wnocze\u015bnie na scenie teatru Ananas \u2013 prowadzi\u0142 konferansjerk\u0119. Rodzice zabierali c\u00f3rk\u0119 na spacery i uczyli kocha\u0107 Warszaw\u0119, dwa razy w tygodniu chodzili na koncerty do Filharmonii, by wyrobi\u0107 jej smak muzyczny. \u201eGdy si\u0119 ma szcz\u0119\u015bliwe dzieci\u0144stwo, jako\u015b \u0142atwiej p\u00f3\u017aniej \u017cy\u0107 cz\u0142owiekowi, jest bardziej opdporny na przeciwno\u015bci losu\u201d.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Gdy G. mia\u0142a 15 lat, rodzice si\u0119 rozwiedli, lecz podczas wszystkich wa\u017cnych wydarze\u0144 jej \u017cycia ojciec zawsze by\u0142 przy niej, nazywa\u0142a go swym najbli\u017cszym przyjacielem. Ze wspomnie\u0144: \u201eNauczy\u0142am si\u0119 od Ciebie, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek posiada na pewno jakie\u015b warto\u015bci, tylko trzeba je odnale\u017a\u0107. Nazywano Ciebie \u201eadwokatem ubogich\u201d, bo zawsze ka\u017cdemu, wsz\u0119dzie i na ka\u017cdym kroku pomaga\u0142e\u015b.\u201d Jan Brzechwa, wielki przyjaciel p. Rudnickiego, pisa\u0142 o nim: \u201e&#8230;by\u0142 ziemianinem z dziada pradziada, prawnikiem, literatem, aktorem, konferansjerem, wydawc\u0105, za\u0142o\u017cycielem i dyrektorem teatr\u00f3w, redaktorem pism, t\u0142umaczem, inscenizatorem i re\u017cyserem, organizatorem \u017cycia artystycznego, dzia\u0142aczem kultury pe\u0142nym inicjatywy i rozmachu, obro\u0144c\u0105 artyst\u00f3w i tw\u00f3rc\u00f3w, wytrawnym znawc\u0105 prawa autorskiego o \u015bwiatowym autorytecie, niestrudzonym dzia\u0142aczem spo\u0142ecznym\u201d.<\/span><\/p>\n<p>W Warszawie G. prowadzi\u0142a \u017cycie towarzyskie, mia\u0142a du\u017co przyjaci\u00f3\u0142 \u2013 zachowa\u0142y si\u0119 pi\u0119kne zdj\u0119cia z tego okresu jej \u017cycia. W 1936 roku wysz\u0142a za m\u0105\u017c, niestety jej m\u0105\u017c &#8211; Andrzej Piotrowski &#8211; umar\u0142 w podr\u00f3\u017cy po\u015blubnej, mia\u0142 atak serca. \u201eMoje \u017cycie by\u0142o zawsze skomplikowane\u201d \u2013 pisa\u0142a o sobie p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Od d\u0142u\u017cszego czasu m\u00f3wi\u0142o si\u0119 o wojnie.\u201dWojna \u2013 to symbol czego\u015b barbarzy\u0144skiego, okrutnego. \u00a0&#8230; Jak wyra\u017anie to wszystko wraca we wspomnieniach: ucieczka z Kijowa przed Rewolucj\u0105, nocowanie na sto\u0142ach w poczekalni kolejowej wsr\u00f3d chorych na tyfus\u201d&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">1 wrze\u015bnia 1939 roku siedzia\u0142a rano przy \u015bniadaniu, s\u0142ucha\u0142a radia. Nagle s\u0142owa spikera:\u201d&#8230;Niemcy bez wypowiedzenia wojny naruszyli nasze granice\u201d. Koniec dawnego \u017cycia (napis pod zdj\u0119ciem). Zosta\u0142a zmobilizowana jako siostra rezerwy Czerwonego Krzy\u017ca. Dziewczyna z \u201edobrego towarzystwa\u201d zetkn\u0119la si\u0119 z okrucie\u0144twem wojny \u2013 naloty, schrony, ranni, krew i bezradno\u015b\u0107.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Cisz\u0105 i pustk\u0105 przyjmowa\u0142a Warszawa okupant\u00f3w. Mimo ci\u0119\u017ckich warunk\u00f3w \u017cycia,mimo okupanta Warszawa nie poddawa\u0142a si\u0119 psychicznie. Trzeba by\u0142o walczy\u0107 o \u017cycie, o byt, o przetrwanie. W mi\u0119dzyczasie G. dosta\u0142a od swego narzeczonego Tadeusza wiadomo\u015b\u0107, \u017ce jest we Francji, \u017ce wyrobi\u0142 dla niej wiz\u0119 francusk\u0105. \u201eOpuszcza\u0142am Polsk\u0119. By\u0142am pewna, \u017ce do kraju powr\u00f3c\u0119 za miesi\u0105c, najdalej dwa, \u017ce wojna musi si\u0119 sko\u0144czy\u0107 lada moment. Jak wiemy, sta\u0142o si\u0119 inaczej&#8230;. Jecha\u0142am, by spotka\u0107 si\u0119 z moim narzeczonym, jecha\u0142am by jako siostra rezerwy Czerwonego Krzy\u017ca m\u00f3c by\u0107 pomocn\u0105, gdy przyjdzie tego potrzeba\u201d. Pier\u015bcionek zar\u0119czynowy z brylantem wszy\u0142a do kapelusza.<\/span><\/p>\n<p>Przez Rzym wyemigrowa\u0142a do Francji. Przyjecha\u0142a do Pary\u017ca i dzi\u0119ki attache wojskowemu ju\u017c par\u0119 dni po przyje\u017adzie zacz\u0119\u0142a pracowa\u0107 w ambasadzie polskiej w Komisji Regulaminowej.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Wojn\u0119 przetrwa\u0142a we Francji i Szwajcarii, gdzie wsp\u00f3\u0142dzia\u0142a\u0142a z armi\u0105 polsk\u0105 i ruchem oporu. Po otrzymaniu z centrali CzKrz przydzia\u0142u przyjecha\u0142a do schroniska w Aix-les-Bains we Francji. W Aix-les-Bains za\u0142o\u017cy\u0142a Klub M\u0142odych, kt\u00f3rego g\u0142\u00f3wnym celem by\u0142o organizowanie spotka\u0144, dyskusji i rozrywek sportowych w\u015br\u00f3d \u017co\u0142nierzy polskich w obozie Serrieres. \u201eZebrania Klubu odbywa\u0142y si\u0119 co tydzie\u0144. Nocami pisa\u0142a wiersze okoliczno\u015bciowe lub patriotyczne. Ciekawie \u2013 ka\u017cda propozycja, kt\u00f3r\u0105 wysun\u0119\u0142am, by\u0142a przyjmowana z rado\u015bci\u0105 i entuzjazmem. Ju\u017c od najm\u0142odszych lat, od czasu zabaw dziecinnych, zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce ka\u017cdy ch\u0119tnie poddaje si\u0119 czyjej\u015b woli, o ile jest ona zdecydowana i wzbudzaj\u0105ca zaufanie. Wydaj\u0119 si\u0119, \u017ce ludzie boj\u0105 si\u0119 bra\u0107 na siebie odpowiedzialno\u015b\u0107. Jest wi\u0119cej w \u017cyciu ch\u0119tnych wykonawc\u00f3w, ni\u017c tak zwanych lider\u00f3w\u201d. Niew\u0105tpliwie, \u017ce G. zawsze nale\u017ca\u0142a do ostatnich (tzn. do lider\u00f3w).<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Te zaj\u0119cia ratowa\u0142y internowanych \u017colnierzy polskich przed przygn\u0119bieniem i depresj\u0105 z powodu poniesionej kl\u0119ski. Otrzyma\u0142a wzruszaj\u0105cy list-wiersz przes\u0142any przez \u017co\u0142nierzy z obozu Serrieres:<\/span><\/p>\n<p style=\"padding-left: 120px;\"><strong><em>\u017bo\u0142nierzu w spodnicy,<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Kto Ciebie pochwali,<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Kto Tobie policzy<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Trudy poniesione<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Na obczy\u017anie dla nas.<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Je\u017celi chcesz, to bierz<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Serca nasze w dani.<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>One s\u0105 \u017co\u0142nierskie,<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Harde i zwyci\u0119skie<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>A wierne a\u017c po gr\u00f3b.<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Chcesz? Z\u0142o\u017cymy Ci \u015blub,<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>My, \u017co\u0142nierze pro\u015bci.<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Wr\u00f3cimy do Kraju<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>I bez gwa\u0142t\u00f3w, krzyk\u00f3w<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong><em>Zrobimy Ci\u0119 matk\u0105 wszystkich Serierczyk\u00f3w.<\/em><\/strong><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">P\u00f3\u017aniej G. napisze<\/span><b>: \u201e<\/b><span style=\"font-weight: 400;\">Czy nie warto by\u0142o troch\u0119 si\u0119 pom\u0119czy\u0107, napracowa\u0107, niedospa\u0107 wielu nocy, aby p\u00f3\u017aniej otrzyma\u0107 taki list mi\u0142y i serdeczny? Na pewno warto.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Wsp\u00f3\u0142redagowa\u0142a pismo \u201eDrwal\u201d, omawiaj\u0105ce bie\u017c\u0105ce wydarzenia. Dzi\u0119ki subwencji francuskiego Czerwonego Krzy\u017ca stworzy\u0142a zesp\u00f3\u0142 artystyczny.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">W Aix-les-Bains spotka\u0142a mi\u0142os\u0107 swego \u017cycia \u2013 m\u0142odego przystojnego in\u017cyniera Kostka Wo\u0142osiewicza. <\/span><b>\u201eNie by\u0142o nam pisane, by spotka\u0107 si\u0119 w Kijowie, gdzie oboje urodzili\u015bmy si\u0119, ani w Warszawie, czy w poci\u0105gu sanitarnym, ani w Pary\u017cu, mimo \u017ce mieszkali\u015bmy niedaleko siebie, a w\u0142asnie w Aix-les-Bains, na placu, gdzie gra\u0142am w siatk\u00f3wk\u0119. Dziwnymi drogami chodzi przeznaczenie ludzkie. Wbrew prawom geometrii w tym w\u0142a\u015bnie momencie dwie r\u00f3wnoleg\u0142e drogi, dwa nasze \u017cycia spotka\u0142y si\u0119.\u201d<\/b><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Pod koniec roku 1943 przez zielon\u0105 granic\u0119 przesz\u0142a do Szwajcarii, gdzie trafi\u0142a do obozu. Trymano tam ludzi, ktorzy przeszli przez zielon\u0105 granic\u0119 i nie mieli papier\u00f3w. P\u00f3\u017aniej zamieszka\u0142a u przyjaci\u00f3\u0142 Tadeusza w Moudon o 20 km od Lozanny. Internowani Polacy po otrzymaniu przepustek zje\u017cd\u017cali si\u0119 do tego miasteczka. Ci przybysze z dalekich stron wprowadzali jak\u0105\u015b nut\u0119 egzotyzmu. \u201eBy\u0142y to pi\u0119kne czasy dla mieszka\u0144c\u00f3w Moudon, barwne i weso\u0142e. Do dzi\u015b, gdy odwiedzam Moudon, ju\u017c postarza\u0142e panie z \u0142ezk\u0105 w oku wspominaj\u0105 te dobre, niezapomniane czasy jak nazywaj\u0105 <\/span><i><span style=\"font-weight: 400;\">kr\u00f3lowania internowanych polskich.\u201d\u00a0<\/span><\/i><\/p>\n<p><span style=\"font-size: 1rem;\">G. pracowa\u0142a na du\u017cym gospodarstwie (sp\u00f3\u0142dzielni rolnej) znajduj\u0105cym si\u0119 powy\u017cej Moudon. Pas\u0142a krowy na polu, uczestniczy\u0142a w robieniu szynek i kie\u0142bas, wyrywa\u0142a chwasty na polu burak\u00f3w. \u201eGdy wyrywa\u0142am chwasty, widzia\u0142am, \u017ce po drodze &#8230;przesuwa\u0142y sie grupki os\u00f3b niby id\u0105cych na spacer, a naprawd\u0119 chcieli zobaczy\u0107, jak pracuje cudzoziemka, kt\u00f3ra ma sygnet i pier\u015bcionek z brylantem na palcu, kt\u00f3ra nie ma nic wsp\u00f3lnego z pracami na polu, a bez s\u0142owa z u\u015bmiechem wyrywa chwasty.\u201d P\u00f3\u017aniej robi\u0142a kapelusze, pracowa\u0142a u jubilera, zbiera\u0142a na sprzeda\u017c czarne jagody.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">\u201eGdy 1 sierpnia 1944 roku wybuch\u0142o Powstanie Warszawskie,&#8230; s\u0142ucha\u0142am radia z zapartym oddechem, czyta\u0142am gazety, by nie pomin\u0105c \u017cadnego szczeg\u00f3\u0142u. &#8230;Szwajcarzy pytali si\u0119: \u201eJak mo\u017cna robi\u0107 powstanie, gdy si\u0119 wie, \u017ce na pewno si\u0119 przegra?\u201d Nie rozumieli, \u017ce \u015bmiertelnie chory cz\u0142owiek do ostatniej chwili ma nadziej\u0119, \u017ce wyzdrowieje. Szwajcar, kt\u00f3rego kraj ma histori\u0119 tak r\u00f3\u017cn\u0105 od naszej, jak mo\u017ce poj\u0105\u0107 psychik\u0119 Polaka? Czy\u017c jest w stanie zrozumie\u0107, \u017ce wrz\u00f3d, kt\u00f3ry wzbiera, musi p\u0119kn\u0105\u0107 i w takich wypadkach nie ma miejsca na rozs\u0105dne rozwa\u017canie czy zachowanie zimnej krwi? Cz\u0142owiek doprowadzony do ostateczno\u015bci jest got\u00f3w na wszystko. Listopadowe, styczniowe i to ostatnie powstanie, czy by\u0142y potrzebne? Czy nigdy nie potrafimy patrze\u0107 zimno i realnie i ocenia\u0107 wypadk\u00f3w takimi, jakimi s\u0105 na prawd\u0119? A mo\u017ce w\u0142a\u015bnie te szale\u0144stwa trzymaj\u0105 nas przy \u017cyciu? Mo\u017ce dzi\u0119ki nim z tak\u0105 pewno\u015bci\u0105 \u015bpiewamy: \u201eJeszcze Polska nie zgin\u0119\u0142a, p\u00f3ki my \u017cyjemy&#8230;\u201d? Czu\u0142am si\u0119 dziwnie i nieswojo. Los przygarn\u0105\u0142 mnie do Szwajcarii, powinnam by\u0142a by\u0107 mu wdzi\u0119czna, \u017ce uchroni\u0142 mnie od brania udzia\u0142u w Powstaniu. A jednak tej wdzi\u0119czno\u015bci nie czu\u0142am i nieraz \u017ca\u0142owa\u0142am, \u017ce nie jestem w Warszawie.\u201d<\/span><\/p>\n<p>Nareszcie nadszed\u0142 najpi\u0119kniejszy dzie\u0144 w 1945 roku \u2013 8 maja w Berlinie Niemcy podpisali definitywn\u0105 kapitulacj\u0119. Wojna by\u0142a sko\u0144czona. Trzeba by\u0142o zacz\u0105\u0107 teraz zaciera\u0107 jej \u015blady. Wr\u00f3ci\u0142a do Francji, zostawiaj\u0105c w Moudon swego syna chrzestnego, kt\u00f3ry na ca\u0142e \u017cycie zaakceptowa\u0142 jej filozofi\u0119 \u017cyciow\u0105: \u201e Trzeba umie\u0107 si\u0119 zatrzyma\u0107 na ka\u017cdej pi\u0119knej chwili w \u017cyciu, korzysta\u0107 z tego \u017cycia w miar\u0119 mo\u017cno\u015bci, ile si\u0119 da, bra\u0107 to \u017cycie za rogi. Pieni\u0105dz jest na to potrzebny, by u\u0142atwia\u0142 \u017cycie, a nie na to, by le\u017ca\u0142 w banku i procentowa\u0142\u201d. Odk\u0142ada\u0142a na bok swe niepokoje, czarne my\u015bli i stara\u0142a si\u0119 cieszy\u0107 tym, co ma nast\u0105pi\u0107.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">W kwietniu 1946 roku rozpocz\u0119\u0142a prac\u0119 w Sekcji Polskiej Radia Francuskiego, gdzie przepracowa\u0142a 33 lata. \u201eTe pierwsze lata, gdy radio mie\u015bci\u0142o si\u0119 na Polach Elizejskich, by\u0142y pe\u0142ne entuzjazmu, zapa\u0142u do pracy. Urz\u0105dza\u0142am r\u00f3\u017cne konkursy, odbywa\u0142y si\u0119 nagrania publiczne, w kt\u00f3rych bra\u0142y udzia\u0142 ciekawe osobisto\u015bci&#8230; Na nagrania przychodzi\u0142 r\u00f3wnie\u017c Pola\u0144ski z \u00f3wczesn\u0105 sw\u0105 \u017con\u0105 Basi\u0105 Kwiatkowsk\u0105, Jean-Pierre Mocky-Mokicki, re\u017cyser, Pierre Dudan, znani aktorzy, piosenkarze. Jednym s\u0142owem \u015bwiat artystyczny. Przyje\u017cd\u017ca\u0142o r\u00f3wnie\u017c wiele os\u00f3b z Polski: Niemen, Brzechwa, Konwicki, Kwiatkowska, Jackiewicz i wielu, wielu innych.\u201d<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">By\u0142a autork\u0105 tysi\u0119cy audycji o tematyce kulturalnej, przeznaczonej dla polskiej emigracji we Francji a przede wszystkim dla Polski. Autorka codziennych pogadanek na r\u00f3\u017cne tematy, jak moda, film, piosenka; cyklu audycji pod tytu\u0142em \u201ePolacy, kt\u00f3rym si\u0119 powiod\u0142o i wybili si\u0119 na naczelne stanowiska we Francji\u201d &#8211; \u201eBy\u0142am zdziwiona, ze jest ich tak du\u017ca liczba, zw\u0142aszcza w przemy\u015ble czy w\u015br\u00f3d architekt\u00f3w\u201d. By\u0142a animatork\u0105 konkurs\u00f3w radiowych, wywiad\u00f3w; autork\u0105 sprawozda\u0144 z festiwali filmowych w Cannes, gdzie by\u0142a 20 razy i przeprowadzi\u0142a wywiady z wieloma gwiazdami filmowymi.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Stworzy\u0142a radiow\u0105 posta\u0107 Michasia Lwowiaka, wyst\u0119puj\u0105cego przez 25 lat w audycji-skeczu; autorka cyklu tekst\u00f3w piosenek \u201eDwadzie\u015bcia oblicz Pary\u017ca\u201d, t\u0142umaczonych na j\u0119zyk francuski. W radiu prowadzi\u0142a k\u0105cik filatelistyczny, popularny nawet w Australii.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">W ramach wymiany z polskim radiem przygotowywa\u0142a co tydzie\u0144 dwudziestominutowe audycje \u2013 magazyny o \u017cyciu kulturalnym Francji. T\u0142umaczka podtytu\u0142\u00f3w do film\u00f3w francuskich wy\u015bwietlanych w Polsce. Organizatorka wieczor\u00f3w w Bibliotece Polskiej: \u201e33 lata mojej pracy w Sekcji Radia francuskiego\u201d (archiwalne wywiady m\/in. z Iwaszkiewiczem i Palewskim \u2013 deputowanym francuskim), prezentacja ksi\u0105\u017cki \u201eR\u00f3wnolegle\u201d, \u201eRola piosenki w naszym \u017cyciu\u201d, \u201eJedziemy do Lwowa\u201d. W domu kombatant\u00f3w urz\u0105dzi\u0142a wiecz\u00f3r poswi\u0119cony marsza\u0142kowi Pi\u0142sudskiemu. W Akademii Dyplomatycznej Mi\u0119dzynarodowej zorganizowa\u0142a wiecz\u00f3r \u201ePolacy, kt\u00f3rym si\u0119 powiod\u0142o\u201d, a w pa\u0142acyku Grouchy pod Pary\u017cem urz\u0105dzi\u0142a wystaw\u0119 obraz\u00f3w Kazimierza Szemiota, a tak\u017ce rzemios\u0142a artystycznego.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Fragmenty z ksi\u0105\u017cki \u201eR\u00f3wnolegle\u201d: \u201eW Stowarzyszeniu In\u017cynier\u00f3w te\u017c pracowali\u015bmy z zapa\u0142em. Organizowali\u015bmy odczyty, bale, r\u00f3zne spotkania. Chyba na prawd\u0119 pieni\u0105dz nie daje szcz\u0119\u015bcia! Bo my byli\u015bmy biedni, a bardzo z \u017cycia zadowoleni. Paczka ka\u017cdemu z nas zast\u0119powa\u0142a rodzin\u0119, kt\u00f3r\u0105 zostawili\u015bmy w Kraju. &#8230;Jacy wspaniali ludzie nale\u017celi do paczki! &#8230; Gdy obserwuj\u0119 obecnie m\u0142odych, zadziwia mnie ich brak entuzjazmu. Jak\u017ce cz\u0119sto s\u0105 zm\u0119czeni, jacy\u015b wykolejeni, bez okre\u015blonego celu. Ci\u0105gle chcieliby mie\u0107 wi\u0119cej, nigdy nie zadowoleni z tego co posiadaj\u0105. My cieszymy si\u0119 ka\u017cdym drobiazgiem, ka\u017cdym nowym przedmiotem, kt\u00f3ry mogli\u015bmy kupi\u0107. Gdy w roku 1954 wreszcie mogli\u015bmy sobie pozwoli\u0107&#8230; na kupienie tak zwanego <\/span><b>Domeczku<\/b><span style=\"font-weight: 400;\">, by\u0142am nieprzytomna z rado\u015bci. I nigdy nie sta\u0142am si\u0119 zblazowana, z uporem maniaka ciesz\u0119 si\u0119 ka\u017cdym najmniejszym u\u015bmiechem losu.\u201d<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Przez dwana\u015bcie lat wsp\u00f3lnie z m\u0119\u017cem Konstantym Wo\u0142osiewiczem organizowa\u0142a w swojej rezydencji ko\u0142o Dreux \u2013 w\/w \u201eDomeczku\u201d &#8211; polsko-fransuskie spotkania, kt\u00f3rych celem by\u0142o podkre\u015blenie jak du\u017cy wk\u0142ad w \u017cycie ekonomiczne Francji wnie\u015bli in\u017cynierowie, architekci i naukowcy. Organizowywa\u0142a koncerty i loterie, z kt\u00f3rych doch\u00f3d przeznaczony by\u0142 na zakup lekarstw wysy\u0142anych do Polski. By\u0142a organizatork\u0105 akcji charytatywnej na rzecz pomocy Polsce (m.in. w okresie stanu wojennego uczestniczy\u0142a w konwoju \u017cywno\u015bci i lekarstw do Polski). Inicjatorka ofiarowania kopii obrazu Matki Boskiej Cz\u0119stochowskiej dla ko\u015bcio\u0142a w Le-Plessis-de-Dampierre.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Oddzielny rozdzia\u0142 stanowi pomoc w \u017cyciowym starcie m\u0142odym, uzdolnionym ludziom (<\/span><b>tzw. jask\u00f3\u0142kom<\/b><span style=\"font-weight: 400;\">). Mieszkali oni u Wo\u0142osiewicz\u00f3w, byli jak w rodzinie; czas mogli po\u015bwi\u0119ca\u0107 tylko nauce. Ich dom w Pary\u017cu, zwany <\/span><b>\u201eDomeczek\u201d<\/b><span style=\"font-weight: 400;\"> od ponad p\u00f3\u0142 wieku go\u015bcinnie przyjmowa\u0142 go\u015bci z Polski. Byli tu Lutos\u0142awski, Spisak Palester, pisarze Iwaszkiewicz, Brzechwa, Konwicki, Dyrektor Wawelu, Jerzy Sablowski, Jacek Fuksiewicz, Jackiewicz, Roman Pola\u0144ski.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Z pomocy pani Gniewy korzysta\u0142 r\u00f3wnie\u017c przebywaj\u0105cy na stypendium rz\u0105du francuskiego w Pary\u017cu <\/span><b>Cezary Sarzy\u0144ski z Kazimierza Dolnego<\/b><span style=\"font-weight: 400;\">, kt\u00f3ry swoj\u0105 popularno\u015b\u0107 we Francji &#8211; jak sam twierdzi &#8211; zawdzi\u0119cza w\u0142a\u015bnie jej. To ona przedstawi\u0142a go w \u015brodowisku piekarzy paryskich, to ona organizowa\u0142a jego wystawy piekarnicze we Francji. Pani Gniewa lubi\u0142a Kazimierz, cz\u0119sto tu przyje\u017cd\u017ca\u0142a &#8211; ostatni raz w 2002 r., mimo swoich 89 lat.<\/span><\/p>\n<p>Gniewa by\u0142a autork\u0105 artyku\u0142\u00f3w publikowanych w r\u00f3\u017cnych pismach w Kanadzie i we Francji.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">W 1995 roku wsp\u00f3lnie z m\u0119\u017cem wyda\u0142a wspomnienia <\/span><b>\u201eR\u00f3wnolegle\u201d,<\/b><span style=\"font-weight: 400;\"> kt\u00f3re cieszy\u0142y i ciesz\u0105 si\u0119 nadal ogromnym powodzeniem.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">By\u0142a niezmiernie aktywn\u0105 i energiczn\u0105 do ko\u0144ca. Stworzy\u0142a Klub Optymist\u00f3w i dzia\u0142a\u0142a zgodnie z horacja\u0144sk\u0105 dewiz\u0105 <\/span><b>\u201ecarpe diem\u201d: \u201eSzcz\u0119\u015bcie polega na kontrastach\u201d. <\/b><span style=\"font-weight: 400;\">Trzeba korzysta\u0107 z ka\u017cdej minuty \u017cycia, bo ju\u017c si\u0119 nie powt\u00f3rzy.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">23 lutego 2005 r. w wieku 91 lat zmar\u0142a w Pary\u017cu Kalina Gniewa Wo\u0142osiewicz, z domu Jastrz\u0119biec-Rudnicka, mieszkaj\u0105ca na sta\u0142e we Francji dziennikarka, pisarka, poetka, wybitna dzia\u0142aczka francuskiej Polonii, <\/span><b>odznaczona Krzy\u017cem Oficerskim Orderu Zas\u0142ugi Rzeczypospolitej Polskiej.<\/b><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gniewa Wo\u0142osiewicz: PISARKA I DZIA\u0141ACZKA POLONIJNA Kalina (Gniewa) Wo\u0142osiewicz (z domu Jastrz\u0119biec-Rudnicka), wybitna dziennikarka, pisarka, dzia\u0142aczka polonijna urodzi\u0142a si\u0119 16 pa\u017adziernika 1913 roku w Kijowie. Jej ojciec, Walery Jastrz\u0119biec-Rudnicki mia\u0142 pi\u0119kny maj\u0105tek \u0141aski w powiecie Owruckim, ale wola\u0142 pracowa\u0107 w Kijowie jako adwokat, ni\u017c gospodarowa\u0107 na wsi. Kijowskie mieszkanie wygl\u0105da\u0142o jak muzeum: kryszta\u0142y, miniatury, obrazy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-91","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/91","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=91"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/91\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/new.tkpz.com.ua\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=91"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}